Stefania żyje na uboczu wioski Grochowice. Pomimo podeszłego wieku (obecnie ponad 90 lat) uprawia ogródek, hoduje kury, zimą ogrzewa dom piecami kaflowymi. Dla gości zawsze musi mieć własnoręcznie zrobione ciasto, w święto zmarłych gołąbki, a rodzinę obdarowuje swojskimi jajkami. Zawsze może liczyć na pomoc dzieci, wnuków i prawnuków. Rodzina spotyka się u „babci Stefci”, w kuchni, przy opalnym drewnem piecu. „Domowe ognisko” rozpalone lata temu przez Stefanie, cały czas „płonie”.

You may also like

Back to Top